Kompetencje przyszłości zaczynają się od ciekawości: dlaczego „learning agility” staje się jedną z najważniejszych umiejętności w pracy.
W wielu branżach cykl życia kompetencji skraca się do kilku lat, a czasem nawet kilku miesięcy. Oznacza to, że nawet eksperci z wieloletnim doświadczeniem muszą nieustannie aktualizować swoją wiedzę i sposób działania.
To właśnie dlatego w strategiach HR i L&D coraz częściej pojawia się pojęcie „learning agility” - zdolności do szybkiego uczenia się, adaptowania do nowych warunków oraz skutecznego wykorzystywania zdobytych doświadczeń w sytuacjach codziennych oraz tych, z którymi wcześniej nie mieliśmy do czynienia. Dla wielu organizacji umiejętność „learning agility” staje się dziś równie ważna jak kompetencje eksperckie.
W świecie VUCA przewagę budują nie ci, którzy wiedzą najwięcej, ale ci, którzy najszybciej potrafią się uczyć.
Widać to szczególnie w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji. W ciągu zaledwie dwóch lat generatywna AI zmieniła sposób pracy specjalistów w marketingu, HR, sprzedaży, finansach czy zarządzaniu projektami. Kompetencje, które jeszcze niedawno znajdowały się na marginesie zainteresowania organizacji, dziś trafiają do strategii rozwojowych i planów reskillingowych. Jeszcze niedawno niewiele firm mówiło o prompt engineeringu, efektywnej współpracy z AI czy analizie danych wspieranej przez algorytmy. Dziś są to umiejętności coraz częściej wymagane na rynku.
Za kilka lat lista kluczowych kompetencji prawdopodobnie będzie wyglądała zupełnie inaczej.
- „Zmienia się sposób myślenia o budowaniu zespołów i potencjale pracownik. Coraz więcej organizacji podczas rekrutacji zwraca uwagę nie tylko na doświadczenie i kwalifikacje, ale również na zdolność do rozwoju i otwartość na ciągły rozwój” – zauważa Kamila Izdebska, Head of BPP Professional Education w Polsce.
Kandydat, który potrafi szybko odnajdywać się w nowych sytuacjach, zdobywać odpowiednią wiedzę i przenosić ją do codziennej pracy, często okazuje się bardziej wartościowy niż osoba posiadająca bogatsze doświadczenie, ale działająca wyłącznie w oparciu o wypracowane wcześniej sztywne schematy.
- Kamila Izdebska podkreśla: „W organizacjach przyszłości przewagę będą budować nie osoby, które posiadają największy zasób wiedzy, ale te, które potrafią najskuteczniej się uczyć. „Learning agility” staje się kompetencją nadrzędną, ponieważ umożliwia rozwijanie wszystkich pozostałych kompetencji w odpowiedzi na zmieniające się potrzeby organizacji i rynku.”
Fundamentem „learning agility” nie jest inteligencja czy poziom wykształcenia.
Znacznie większe znaczenie ma ciekawość poznawcza. To ona sprawia, że ludzie zadają pytania, szukają nowych perspektyw i możliwości, eksperymentują z rozwiązaniami, nie boją się popełniać błędów.
W praktyce osoby o rozbudowanym „learning agility” można rozpoznać stosunkowo łatwo. Chętnie angażują się w projekty wykraczające poza zakres ich obecnej roli. Poszukują inspiracji poza własną specjalizacją czy nawet pracą. Traktują błędy jako źródło informacji zwrotnej, a nie wyłącznie porażkę. Są również bardziej otwarte na zmianę, ponieważ postrzegają ją jako okazję do zdobywania nowych doświadczeń, a nie zagrożenie dla swojej pozycji.
Dla HR i L&D oznacza to konieczność zmiany podejścia do rozwoju pracowników. Nadal głównym celem powinno być identyfikowanie luk kompetencyjnych i dostarczanie wiedzy potrzebnej do ich uzupełnienia, ale jednocześnie trzeba tworzyć środowisko, które rozwija zdolność uczenia się jako kompetencję samą w sobie.
Najbardziej dojrzałe organizacje, poza inwestowaniem w szkolenia, tworzą przestrzeń do zdobywania różnorodnych doświadczeń: projekty międzydziałowe, programy mentoringowe, rotacje stanowiskowe, społeczności eksperckie czy kulturę regularnego feedbacku. Celem staje się nie tyle transfer wiedzy, ile budowanie nawyku ciągłego rozwoju.
Zmieniają się również wskaźniki efektywności działań rozwojowych. Kluczowe staje się tempo adaptacji do zmian, zdolność wykorzystywania nabytej wiedzy w praktyce oraz gotowość do podejmowania nowych wyzwań biznesowych.
W świecie, w którym jedyną stałą pozostaje zmiana, learning agility staje się warunkiem długoterminowej skuteczności zawodowej.
O przewadze coraz częściej nie decyduje to, co wiemy dzisiaj, ale jak szybko jesteśmy w stanie nauczyć się tego, czego będziemy potrzebować jutro.
